Forum Forum klasy III F Gim. im. Jana Pawła II w Kozach Strona Główna


FAQ Szukaj Użytkownicy Profil

 RejestracjaRejestracja   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Historia prawdziwa :P
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum klasy III F Gim. im. Jana Pawła II w Kozach Strona Główna -> FLAME
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Dominikken


Administrator
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 497
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: SięBiorąDzieci?

PostWysłany: Nie 23:54, 02 Mar 2008    Temat postu:

Pewnego pięknego poranka zobaczyłam sarenkę z czterema nóżkami i parą uszu, ale bez raczek. Ząbki też gdzieś zgubiła. Płakała. Stękała. Klęła. Nagle uwidziała smoka z wielkimi głowami i wielkim przednim zębem. Sarenka przestraszyła się turkusowej łuski okrywającej smoka. Nadmieniła że się go boi. Niespodziewanie smok ją powąchał, a następnie polizał i stwierdził że jest gorzka. Smok lubił gorzkie. Wziął więc nóż i ukroił sarence uszko, posolił, popieprzył, polał sokiem z cytryny, udusil w pieczarkach i z nadzieniem jagodowym wsadził do piecyka, żeby doszło, a Madej jest pierwszy na rozgrzewce wiec szybko zarąbał obiad smokowi i mu na niego narzygał. Mówił, że już nie będzie, ale gdy popatrz na swoje własne wymiociny, zrzygał się ponownie. Wszystko gdyby nigdy nic toczyło się swoim życiem, a Madej znow sie zgrzygal i stwierdzil ze juz nie bedzie. Smok też chciał, ale w miedzyczasie Madej znow sie zerzygal. W czasie gdy Madej wyrzucl rzygi przez plot pogo w namiocie rosło i wszyscy czekali aż wpadnie Stara Madeja, bo wtedy twoj stary wyleci z za rogu i zacznie drzeć ryja: Laysy byly niedodobre ! A tymczasem Stara Madeja...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
MaDeJ


Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 266
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozy

PostWysłany: Pon 9:10, 03 Mar 2008    Temat postu:

Pewnego pięknego poranka zobaczyłam sarenkę z czterema nóżkami i parą uszu, ale bez raczek. Ząbki też gdzieś zgubiła. Płakała. Stękała. Klęła. Nagle uwidziała smoka z wielkimi głowami i wielkim przednim zębem. Sarenka przestraszyła się turkusowej łuski okrywającej smoka. Nadmieniła że się go boi. Niespodziewanie smok ją powąchał, a następnie polizał i stwierdził że jest gorzka. Smok lubił gorzkie. Wziął więc nóż i ukroił sarence uszko, posolił, popieprzył, polał sokiem z cytryny, udusil w pieczarkach i z nadzieniem jagodowym wsadził do piecyka, żeby doszło, a Madej jest pierwszy na rozgrzewce wiec szybko zarąbał obiad smokowi i mu na niego narzygał. Mówił, że już nie będzie, ale gdy popatrz na swoje własne wymiociny, zrzygał się ponownie. Wszystko gdyby nigdy nic toczyło się swoim życiem, a Madej znow sie zgrzygal i stwierdzil ze juz nie bedzie. Smok też chciał, ale w miedzyczasie Madej znow sie zerzygal. W czasie gdy Madej wyrzucl rzygi przez plot pogo w namiocie rosło i wszyscy czekali aż wpadnie Stara Madeja, bo wtedy twoj stary wyleci z za rogu i zacznie drzeć ryja: Laysy byly niedodobre ! A tymczasem Stara Madeja 123 i patrzy...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Paw3ł


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 363
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Domu

PostWysłany: Czw 20:34, 06 Mar 2008    Temat postu:

Pewnego pięknego poranka zobaczyłam sarenkę z czterema nóżkami i parą uszu, ale bez raczek. Ząbki też gdzieś zgubiła. Płakała. Stękała. Klęła. Nagle uwidziała smoka z wielkimi głowami i wielkim przednim zębem. Sarenka przestraszyła się turkusowej łuski okrywającej smoka. Nadmieniła że się go boi. Niespodziewanie smok ją powąchał, a następnie polizał i stwierdził że jest gorzka. Smok lubił gorzkie. Wziął więc nóż i ukroił sarence uszko, posolił, popieprzył, polał sokiem z cytryny, udusil w pieczarkach i z nadzieniem jagodowym wsadził do piecyka, żeby doszło, a Madej jest pierwszy na rozgrzewce wiec szybko zarąbał obiad smokowi i mu na niego narzygał. Mówił, że już nie będzie, ale gdy popatrz na swoje własne wymiociny, zrzygał się ponownie. Wszystko gdyby nigdy nic toczyło się swoim życiem, a Madej znow sie zgrzygal i stwierdzil ze juz nie bedzie. Smok też chciał, ale w miedzyczasie Madej znow sie zerzygal. W czasie gdy Madej wyrzucl rzygi przez plot pogo w namiocie rosło i wszyscy czekali aż wpadnie Stara Madeja, bo wtedy twoj stary wyleci z za rogu i zacznie drzeć ryja: Laysy byly niedodobre ! A tymczasem Stara Madeja 123 i patrzy, a tam Judytka stoi pod drzewem i...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Moines


Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 444
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozy

PostWysłany: Nie 14:31, 09 Mar 2008    Temat postu:

Pewnego pięknego poranka zobaczyłam sarenkę z czterema nóżkami i parą uszu, ale bez raczek. Ząbki też gdzieś zgubiła. Płakała. Stękała. Klęła. Nagle uwidziała smoka z wielkimi głowami i wielkim przednim zębem. Sarenka przestraszyła się turkusowej łuski okrywającej smoka. Nadmieniła że się go boi. Niespodziewanie smok ją powąchał, a następnie polizał i stwierdził że jest gorzka. Smok lubił gorzkie. Wziął więc nóż i ukroił sarence uszko, posolił, popieprzył, polał sokiem z cytryny, udusil w pieczarkach i z nadzieniem jagodowym wsadził do piecyka, żeby doszło, a Madej jest pierwszy na rozgrzewce wiec szybko zarąbał obiad smokowi i mu na niego narzygał. Mówił, że już nie będzie, ale gdy popatrz na swoje własne wymiociny, zrzygał się ponownie. Wszystko gdyby nigdy nic toczyło się swoim życiem, a Madej znow sie zgrzygal i stwierdzil ze juz nie bedzie. Smok też chciał, ale w miedzyczasie Madej znow sie zerzygal. W czasie gdy Madej wyrzucl rzygi przez plot pogo w namiocie rosło i wszyscy czekali aż wpadnie Stara Madeja, bo wtedy twoj stary wyleci z za rogu i zacznie drzeć ryja: Laysy byly niedodobre ! A tymczasem Stara Madeja 123 i patrzy, a tam Judytka stoi pod drzewem i kronzo kapuste

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Paw3ł


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 363
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Domu

PostWysłany: Pon 17:10, 10 Mar 2008    Temat postu:

Pewnego pięknego poranka zobaczyłam sarenkę z czterema nóżkami i parą uszu, ale bez raczek. Ząbki też gdzieś zgubiła. Płakała. Stękała. Klęła. Nagle uwidziała smoka z wielkimi głowami i wielkim przednim zębem. Sarenka przestraszyła się turkusowej łuski okrywającej smoka. Nadmieniła że się go boi. Niespodziewanie smok ją powąchał, a następnie polizał i stwierdził że jest gorzka. Smok lubił gorzkie. Wziął więc nóż i ukroił sarence uszko, posolił, popieprzył, polał sokiem z cytryny, udusil w pieczarkach i z nadzieniem jagodowym wsadził do piecyka, żeby doszło, a Madej jest pierwszy na rozgrzewce wiec szybko zarąbał obiad smokowi i mu na niego narzygał. Mówił, że już nie będzie, ale gdy popatrz na swoje własne wymiociny, zrzygał się ponownie. Wszystko gdyby nigdy nic toczyło się swoim życiem, a Madej znow sie zgrzygal i stwierdzil ze juz nie bedzie. Smok też chciał, ale w miedzyczasie Madej znow sie zerzygal. W czasie gdy Madej wyrzucl rzygi przez plot pogo w namiocie rosło i wszyscy czekali aż wpadnie Stara Madeja, bo wtedy twoj stary wyleci z za rogu i zacznie drzeć ryja: Laysy byly niedodobre ! A tymczasem Stara Madeja 123 i patrzy, a tam Judytka stoi pod drzewem i kronzo kapuste,a Stara Madeja jej tak powiedziała: Chyboj gnój!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Gość




PostWysłany: Wto 18:28, 08 Kwi 2008    Temat postu:

Pewnego pięknego poranka zobaczyłam sarenkę z czterema nóżkami i parą uszu, ale bez raczek. Ząbki też gdzieś zgubiła. Płakała. Stękała. Klęła. Nagle uwidziała smoka z wielkimi głowami i wielkim przednim zębem. Sarenka przestraszyła się turkusowej łuski okrywającej smoka. Nadmieniła że się go boi. Niespodziewanie smok ją powąchał, a następnie polizał i stwierdził że jest gorzka. Smok lubił gorzkie. Wziął więc nóż i ukroił sarence uszko, posolił, popieprzył, polał sokiem z cytryny, udusil w pieczarkach i z nadzieniem jagodowym wsadził do piecyka, żeby doszło, a Madej jest pierwszy na rozgrzewce wiec szybko zarąbał obiad smokowi i mu na niego narzygał. Mówił, że już nie będzie, ale gdy popatrz na swoje własne wymiociny, zrzygał się ponownie. Wszystko gdyby nigdy nic toczyło się swoim życiem, a Madej znow sie zgrzygal i stwierdzil ze juz nie bedzie. Smok też chciał, ale w miedzyczasie Madej znow sie zerzygal. W czasie gdy Madej wyrzucl rzygi przez plot pogo w namiocie rosło i wszyscy czekali aż wpadnie Stara Madeja, bo wtedy twoj stary wyleci z za rogu i zacznie drzeć ryja: Laysy byly niedodobre ! A tymczasem Stara Madeja 123 i patrzy, a tam Judytka stoi pod drzewem i kronzo kapuste,a Stara Madeja jej tak powiedziała: Chyboj gnój! Wiec Judysia sie poryczala i poszla do Koniorki...
Powrót do góry

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Gość




PostWysłany: Wto 18:30, 08 Kwi 2008    Temat postu:

Pewnego pięknego poranka zobaczyłam sarenkę z czterema nóżkami i parą uszu, ale bez raczek. Ząbki też gdzieś zgubiła. Płakała. Stękała. Klęła. Nagle uwidziała smoka z wielkimi głowami i wielkim przednim zębem. Sarenka przestraszyła się turkusowej łuski okrywającej smoka. Nadmieniła że się go boi. Niespodziewanie smok ją powąchał, a następnie polizał i stwierdził że jest gorzka. Smok lubił gorzkie. Wziął więc nóż i ukroił sarence uszko, posolił, popieprzył, polał sokiem z cytryny, udusil w pieczarkach i z nadzieniem jagodowym wsadził do piecyka, żeby doszło, a Madej jest pierwszy na rozgrzewce wiec szybko zarąbał obiad smokowi i mu na niego narzygał. Mówił, że już nie będzie, ale gdy popatrz na swoje własne wymiociny, zrzygał się ponownie. Wszystko gdyby nigdy nic toczyło się swoim życiem, a Madej znow sie zgrzygal i stwierdzil ze juz nie bedzie. Smok też chciał, ale w miedzyczasie Madej znow sie zerzygal. W czasie gdy Madej wyrzucl rzygi przez plot pogo w namiocie rosło i wszyscy czekali aż wpadnie Stara Madeja, bo wtedy twoj stary wyleci z za rogu i zacznie drzeć ryja: Laysy byly niedodobre ! A tymczasem Stara Madeja 123 i patrzy, a tam Judytka stoi pod drzewem i kronzo kapuste,a Stara Madeja jej tak powiedziała: Chyboj gnój! Wiec Judysia sie poryczala i poszla do Koniorki... ten gosc to ja
Powrót do góry

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Paw3ł


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 363
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Domu

PostWysłany: Wto 20:28, 08 Kwi 2008    Temat postu:

no wiem mówiłeś/aś już...

Pewnego pięknego poranka zobaczyłam sarenkę z czterema nóżkami i parą uszu, ale bez raczek. Ząbki też gdzieś zgubiła. Płakała. Stękała. Klęła. Nagle uwidziała smoka z wielkimi głowami i wielkim przednim zębem. Sarenka przestraszyła się turkusowej łuski okrywającej smoka. Nadmieniła że się go boi. Niespodziewanie smok ją powąchał, a następnie polizał i stwierdził że jest gorzka. Smok lubił gorzkie. Wziął więc nóż i ukroił sarence uszko, posolił, popieprzył, polał sokiem z cytryny, udusil w pieczarkach i z nadzieniem jagodowym wsadził do piecyka, żeby doszło, a Madej jest pierwszy na rozgrzewce wiec szybko zarąbał obiad smokowi i mu na niego narzygał. Mówił, że już nie będzie, ale gdy popatrz na swoje własne wymiociny, zrzygał się ponownie. Wszystko gdyby nigdy nic toczyło się swoim życiem, a Madej znow sie zgrzygal i stwierdzil ze juz nie bedzie. Smok też chciał, ale w miedzyczasie Madej znow sie zerzygal. W czasie gdy Madej wyrzucl rzygi przez plot pogo w namiocie rosło i wszyscy czekali aż wpadnie Stara Madeja, bo wtedy twoj stary wyleci z za rogu i zacznie drzeć ryja: Laysy byly niedodobre ! A tymczasem Stara Madeja 123 i patrzy, a tam Judytka stoi pod drzewem i kronzo kapuste,a Stara Madeja jej tak powiedziała: Chyboj gnój! Wiec Judysia sie poryczala i poszla do Koniorki. A ta jej odrzekła: "Więc po co zgrywasz wielką faję, skoro jeszcsze ci nie staje!?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum klasy III F Gim. im. Jana Pawła II w Kozach Strona Główna -> FLAME Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
 
Regulamin